O panno złotowłosa,
co jak księżyc o poranku czekasz,
aby ujrzeć gwiazdę świecącą dla Ciebie.
Tę, która jaśnieje na piedestale życia.
Kochałam Romea, lecz kim, że on był,
jeżeli nie dostrzegł tej gwiazdy.
W wzroku mym, która jaśniała
blaskiem miłości, gdym go widziała.
Odszedł...
Czuję pustkę, ale wiem,
że on zechce kiedyś wrócić,
ale ja wtulona będę wtedy w Parysa...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz